Polecam

Ulubieńcy ostatnich miesięcy: lekki krem BB na lato, idealny bronzer dla jasnej karnacji, krem na rozstępy nie tylko w ciąży

Ulubieńcy ostatnich miesięcy: lekki krem BB na lato, idealny bronzer dla jasnej karnacji, krem na rozstępy nie tylko w ciąży

Cześć!
Czy u Was też takie tropiki za oknem? Nigdy nie lubiłam lata, ale w tym roku to już szczególnie mi doskwiera taka pogoda. Z utęsknieniem czekam na ochłodzenie, tęsknie za deszczem, za burzą, za wiatrem! Zdaję sobie sprawę, że w mgnieniu oka wakacje się skończą i zaraz będzie zimny, mokry październik i będę narzekać, że nie można wyjść na spacer, no ale sami przyznacie, że to co się dzieje za oknami to już jakiś żart..

W ostatnim czasie nie pokazywałam Wam moich ulubieńców, bo bardzo ciężko było mi w danym miesiącu zebrać 5 produktów. Mój makijaż był minimalistyczny a pielęgnacja stała. W końcu zebrała się mała grupka produktów, które używałam namiętnie przez ostatnie miesiące i które używam nadal.



PIELĘGNACJA W CIĄŻY
________________________

Muszę przyznać, że ciąża nauczyła mnie systematyczności w stosowaniu balsamów do ciała. Przez 9 miesięcy zdenkowałam więcej kremów niż przez ubiegły rok.  Bardzo mocno polubiłam się z balsamem ujędrniającym i zwalczającym cellulit z Bielendy z serii Sexi Mama, niestety został wycofany i już nie ma go w Rossmannie. Kupiłam taki sami balsam z tej samej firmy, jednak do stosowania po porodzie. Używam go jednak jeszcze w ostatnim miesiącu na zmianę z nowością od firmy AA I Love you Mommy. I to właśnie ten balsam stał się moim faworytem.  Używam go na uda i pośladki, jest bardzo wydajny i sprawdza się nawet w takie upały, bo wchłania się ekspresowo i się nie klei, a skóra jest naprawdę widocznie ujędrniona. Widzę, że przez systematyczne używanie balsamu do nóg, mój cellulit się zmniejszył. 

Sprawie rozstępów poświęcę na pewno osobny wpis w serii ciążowej, bo mnóstwo pytań oto dostaję. Jednak tutaj krótko chce wspomnieć o moim najlepszym kremie jaki stosowałam na rozstępy. Krem z Pharmaceris z serii Mama. Jest to krem na istniejące już rozstępy. To ważne, bo firma ma w swoim asortymencie również krem zapobiegający rozstępom. 
Krem wybielił istniejące rozstępy oraz zmniejszył szerokość nowych, powstałych w 9 miesiącu ciąży. Minusem jest małe opakowanie i dość wysoka cena jak za pojemność 75 ml, ale efekt jaki mi zapewnia, zdecydowanie mi to wynagradza. 




PIELĘGNACJA CERY 
_______________________

Przekonałam się już niejednokrotnie, że najlepiej sprawdzają się u mnie płyny micelarne od Bielendy. są idealne do mojej suchej i wrażliwej cery. Bez problemu zmywają makijaż oka bez jego podrażniania i pieczenia. Dodatkowo pojemność 500 ml jest dodatkowym plusem. Moją ulubioną wersją tych płynów jest ta z kokosem i aloesem. Choć zapach jest delikatny, to demakijaż nim to czysta przyjemność. Uwielbiam wszystko co kokosowe. Szkoda tylko, że nie mogę go dostać stacjonarnie w żadnej drogerii i muszę zamawiać online. 

Tak jak pasta do mycia twarzy z czarnym węglem była dla mnie zdecydowanie za mocna, tak wersja biała stała się faworytem. Używam jej głównie wieczorem po demakijażu, by ewentualnie domyć to, z czym nie poradził się micel. Pasta jest również peelingiem, więc zaoszczędzam sporo czasu a to dla mnie bardzo ważne. 

Zauważyłam również, że moja cera najlepiej toleruje kremy z Clinique. Zwłaszcza wiosną i latem, kiedy potrzeba dobrego kremu nawilżającego, który szybko się wchłonie i można na nim wpracować podkład. Wcześniej używałam serum i planowałam kupić kolejne opakowanie, ale niestety wtedy nie był dostępny w moim Douglasie i postawiłam na inny krem-sorbet z tej firmy do skóry suchej i jest tak  samo świetny jak tamto serum a jest sporo tańszy.  Latem najlepsze ukojenie przynosi, kiedy trzymamy krem w lodówce. Rewelacja! 




PIELĘGNACJA POZOSTAŁA 
_____________________________

Kokosowego olejku do włosów wypatrywałam od maja, odkąd miał swoją premierę.  Niestety każda wizyta w Rossmannie kończyła się rozczarowaniem, bo ciągle go nie było. Dorwałam go w końcu jakieś 2 tygodnie temu i od pierwszego użycia jest faworytem! Obłędny zapach ulubionego kokosa, nawilża włosy nie obciążając ich, zdecydowanie ułatwia rozczesywanie, końcówki przestały być tak wysuszone a zapach utrzymuje się przez 2 dni! No obłęd!

Tego lata moje stopy przechodzą jakiś kryzys. Pewnie ma to jakiś związek z ciążą, z opuchlizną i tymi upałami, ale bardzo długo zajęło mi doprowadzenie stóp do "użytku".  Stosowałam mnóstwo soli, perełek do kąpieli, kremy, sera i wszystko dawało efekt krótkotrwały. Dopiero czerwony słynny Garnier uratował sytuację i efekt gładkich stóp utrzymuje się najdłużej. W dodatku krem jest bardzo skoncentrowany i wystarcza mała ilość, aby pokryć całe stopy.



MAKIJAŻ 
____________

Tak jak wspominałam, mój makijaż ostatnio jest bardzo minimalistyczny. Maluję się, kiedy tak naprawdę muszę wyjść z domu. Namiętnie używałam kremu BB od Bourjois. To mój ulubieniec naprawdę od kilku dobrych miesięcy i to chyba moje 3 opakowanie (zdenkowane z resztą). Odcień 01 jest dla mnie idealny, krem jest lekki, ma średnie krycie i sprawdza się w takie tropikalne upały. Jeśli jednak potrzebowałam na wyjście mocniejszego krycia, to idealnie sprawdzał się u mnie Maybelline SuperStay. Podkład też już prawie dobił dna, ale sprawdza się rewelacyjnie. Mocniejsze krycie przy naturalnym wyglądzie cery. 
Na zakrycie jakiś punktowych niedoskonałości używałam w ostatnim czasie Catrice Camouflage, jednak w nowym odcieniu 007. Jest jaśniejszy od 010 i sprawdza się również świetnie pod oczy.  Ten odcień jest dla mnie bardziej żółty niż 010, mimo, że nazwa wskazuje na coś innego. 
Poza kremem BB w letnim makijażu, obowiązkowo musi być bronzer.  Znalazłam swój ideał kolorystyczny w szafie Hean. Jak widać dobiłam już sporego denka.  Będzie on idealny dla jasnych karnacji, dla blondynek. Po prostu perfekcyjny! Niska cena a utrzymuje się na twarzy cały dzień. 






Tak się przedstawiają moi ulubieńcy z kilku miesięcy.  Większość z nich na pewno pozostanie ze mną na kolejne kilka miesięcy o ile nie na stałe. Są to produkty, które mnie nie zawiodły i mogę na nich polegać w najbardziej kryzysowym dniu. 





Sesja ciążowa - pamiątka na ostatnie dni z brzuszkiem

Sesja ciążowa - pamiątka na ostatnie dni z brzuszkiem

Cześć!
Z marzeniem o ciąży i zdrowym dziecku, w parze szło marzenie o uwiecznieniu tego stanu na pięknych zdjęciach.  Zawsze marzyłam by mieć taką pamiątkę. Bardzo się cieszę, że dosłownie na końcówce ciąży udało się zrealizować moje marzenie. Nie chciałam odkładać tego na kolejną ciążę, no bo przecież bywa różnie. Jeśli jednak w przyszłości będzie mi dane po raz kolejny być w ciąży, to też zrobię taka sesję, ale wtedy już z mężem.
Na moim Instagramie wiele osób wyraziło chęć zobaczenia więcej zdjęć z tej sesji, tak więc zapraszam do oglądania.


Maybelline Matte Ink Superstay 05,10,15,60

Maybelline Matte Ink Superstay 05,10,15,60

Cześć!
Dzisiejsza notka będzie wyjątkowo krótka porównując do moich poprzednich wpisów. Dlaczego? Bo na temat tych pomadek, a właściwie jednego odcienia - 60 powstała osobna notka, gdzie opowiadam o niej więcej. Moje zbiory poszerzyły się o 3 kolory, właściwie o 4, ale na śmierć zapomniałam go tu pokazać, więc zaktualizuje wpis, jak tylko uda mi się zrobić jej zdjęcie. Tak więc dzisiaj, chcę Wam zaprezentować chyba najpopularniejsze odcienie z serii Matte Ink, bo ciągle są wyprzedane!



Selfie Project #Shine like -  Nawilżająca, oczyszczająca, rozświetlająca, wygładzająca maseczka peel-off

Selfie Project #Shine like - Nawilżająca, oczyszczająca, rozświetlająca, wygładzająca maseczka peel-off

Cześć! 
Na ostatnie tygodnie przed porodem, postanowiłam zapewnić sobie odrobinę relaksu i potestować trochę produktów. Ostatnio podczas zakupów w Rossmannie, wpadły mi w oko nowe maseczki od Selfie Project. Jako, że były dostępne wszystkie cztery wersje, to bez wahania wrzuciłam je do koszyka i postanowiłam zrobić o nich jeden post. 
Jeśli jesteście ich ciekawi to zapraszam do dalszej lektury!  



Wyprawka dla noworodka - torba do szpitala. Rzeczy potrzebne mamie i maluszkowi

Wyprawka dla noworodka - torba do szpitala. Rzeczy potrzebne mamie i maluszkowi

Cześć!
Dzisiaj drugi post z serii ciążowej o który prosiło bardzo dużo osób a mianowicie wyprawka dla noworodka. Ogólnie sama wyprawka dla niemowlaka to bardzo obszerny temat - powiedziałabym, że temat rzeka. Dlatego pomyślałam, że rozdzielę ten temat na 2-3 wpisy, w zależności od tego jak to wyjdzie. Zacząć bym chciała od torby do szpitala, która musi czekać w gotowości już kilka tygodni przed terminem. Moja jest w końcu gotowa w 100%, bo ciągle czegoś brakowało, albo dla mnie albo dla malucha, a tak już mam wszystko.

Bell HypoAllergenic Liquid Powder - puder matujący w płynie - odcień 02

Bell HypoAllergenic Liquid Powder - puder matujący w płynie - odcień 02

Cześć! 
Na moim Instagramie  pokazywałam ostatnio nowości podkładowe, które poszerzyły moje zbiory. Były to zarówno nowości rynkowe, jak i nowości tylko dla mnie, bo wcześniej nie miałam możliwości ich testować. Recenzje podkładów na moim blogu cieszą się zdecydowanie największym powodzeniem, tak więc z ogromną przyjemnością przystąpiłam do testowania tych podkładów i dzisiaj recenzja jednego z nich.


Copyright © 2016 Agata Tomalla , Blogger