Golden Rose, Vinyl Gloss High Shine Lipgloss - winylowy błyszczyk do ust o wysokim połysku

Cześć!
Nie mam pojęcia, kiedy nadszedł marzec. Luty uciekł mi dosłownie między palcami i nim się obejrzałam pierwszy tydzień marca już prawie za nami. A co mi zajmuje największą ilość czasu? Oczywiście macierzyństwo. Hania ma już 7 miesięcy i jest niesamowicie energicznym dzieckiem , wymagającym ciągłej uwagi.  Bardzo bym chciała zacząć nagrywać, ale boję się na ile mi czas i Hania na to pozwolą. No nic, spróbuję nagrać jeden filmik i będę czekać na Wasze opinie, czy iść w to dalej czy odpuścić.
A dzisiaj przychodzę z recenzją błyszczyków winylowych w 5 odcieniach firmy Golden Rose. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do dalszej części wpisu.





________________________________________________________________




Błyszczyk do ust z miękkim aplikatorem, zapewniający wysoki stopień krycia i intensywny połysk przez wiele godzin. Jego mocno napigmentowana formuła o żelowej konsystencji pozostawia wyrazisty kolor i wyjątkowy efekt na ustach. 4.5ml





Błyszczyk dostępny w 12 odcieniach. Są to barwy różnorodne, od przepięknego nudziaka, przez brudne róże, intensywne czerwienie aż po ciemne burgundy. Opakowania są bardzo ładne, ogromnym plusem jest to, że już przez opakowanie widać kolor jaki mamy w środku bez zbędnego otwierania każdego po kolei. Dodatkowo wszystkie produkty firmy Golden Rose są zawsze dodatkowo ofoliowane, więc mamy 100% pewność, że nikt przed nami nie otwierał kosmetyku.  To ogromny plus! Błyszczyki są oznaczone na spodzie, gdzie jest czytelny nr danego koloru. 




Kolor błyszczyku widoczny przez opakowanie, jest praktycznie jego odzwierciedleniem w rzeczywistości.   Błyszczyki posiadają płaski, bardzo miękki aplikator, który idealnie dopasowuje się na kształtu ust. Ja mam tylko problem z łukiem kupidyna, bo mam go słabo 'wyrysowanego', taka natura po prostu. Zawsze ciężko mi się maluje usta błyszczykami, bo zwyczajnie ich struktura mi na to nie pozwala.
Jest to pierwszy błyszczyk do ust o tak mocnym kryciu przy jednej warstwie!  Nie jest to jednak błyszczyk, którym możemy pomalować się na szybko bez lusterka. Doznałam ogromnego szoku. Swatche na zdjęciu poniżej, są również wykonane jednym przeciągnięciem aplikatora.  Nawet te najjaśniejsze kolory mają zachowane krycie. Po prostu wow!


Jeśli nałożymy zbyt dużo produktu, może on się rozlać poza krawędzie i potem niestety ciężko to wyrównać, bo zmycie tego cudaka to niezły wyczyn. Jaki on ma pigment! Błysk jest niesamowity i jest to produkt dla fanów mocnego glow na ustach.  Po nałożeniu błyszczyku na usta, strasznie się kleją, czego bardzo nie lubię. Odciskam nadmiar na chusteczkę a na ustach zostaje ciągle mocny kolor, ale dużo mniejszy błysk.  Ku mojemu zaskoczeniu, kolor na ustach zostaje nawet po posiłku, znika tylko błysk. Błyszczyk jest tak napigmentowany, że ciężko było by nałożyć cienką warstwę czy dołożyć w trakcie dnia. 



Błyszczyki możecie kupić online na stronie producenta oraz drogeriach internetowych oraz na wyspach GR m.in. w galeriach handlowych. Ich cena to 19.90 zł.
Podsumowując: ogromny plus za trwałość i pigment, minus za ich lepkość. Czy warto? Myślę, że jak najbardziej, nawet dla samego przekonana się, jaki błyszczyk może być trwały a na pewno znajdziecie swój kolor na co dzień i na wielkie wyjście. 




Lubicie błyszczyki czy jednak preferujecie mat na ustach? 



12 komentarzy:

  1. Przy takiej kolorystyce każdy znajdzie coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne kolorki, chyba wybrałabym 03, czyli "lepszy kolor moich ust" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. oooo jakieładne odcienie!to mogłoby być coś dla mnei;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś wolę matowe ewentualnie satynowe pomadki. Fajnie jednak, że Golden Rose wypuścił błyszczyki, bo zapewne są osoby, które takie wykończenie lubią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie mat tak. Za to satyna już niekoniecznie dobrze wyglada..

      Usuń
  5. Dawno nie sięgałam po błyszczące błyszczyki. Pokochałam maty na ustach i od jakiegoś czasu tylko po takie produkty sięgam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. To tak jak ja. Odkąd maty stały się takie popularne, bardzo się z nimi polubiłam :)

      Usuń
  6. Piękne kolorki :) Ja lubię zarówno błyszczyki jak i maty :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Agata Tomalla , Blogger