Wyprawka maluszka - nasze must have - leżaczek do kąpieli/lampka miś/otulacz bambusowy i inne

Cześć!
Wybaczcie moją nieobecność, ale mieliśmy na głowie wyprowadzkę i przeprowadzkę do nowego mieszkania. Tym razem, to już do Naszego mieszkania. Koniec z wynajmem! Kto przechodził na własne cztery kąty z wynajmu, wie jakie to uczucie!
Ostatni miesiąc minął mi pod znakiem kartonów, worków i pakowania, więc moje ukochane kosmetyki odeszły w kąt. Dopiero teraz zaczynam testowanie nowości, jakie kupiłam podczas promocji w  Rossmannie, odsyłam do notki TUTAJ.  Zanim pojawi się notka kosmetyczna, pomyślałam, że pokaże Wam gadżety  maluszkowe, jakie się u nas sprawdziły od urodzenia i sprawdzają do tej pory.Jeśli jesteście ciekawi co to takiego, zapraszam do dalszej części posta. 






Leżaczek do kąpieli 
________________________________

Podczas kupowania wanienki, jeszcze przed porodem, ukazała mi się reklama leżaczka do kąpieli który tak naprawdę nazywa się fotelikiem. Zachęcona niską ceną i dobrym opisem postanowiłam zamówić. Na początku zupełnie nam nie służył. Leżal zapomniany i już spisywałam go na straty. Doceniłam go w momencie, kiedy po raz pierwszy miałam sama wykąpać córkę.  Podczas, gdy w domu był mój mą, kąpaliśmy ją razem. On ją trzymał a ja myłam. W momencie, kiedy miałam zrobić to sama, trzymanie i mycie jednocześnie, to bardo trudne zadanie. Leżaczek sprawdził się znakomicie. Na nóżkach ma przyssawki, dzięki którym  mocno i stabilnie trzyma się w wodzie. Sadzam za nim córkę a ja mam dwie wolne ręce, aby ją swobodnie umyć.  Na wierzch zawsze kładę pieluszkę tetrową, aby córka nie dotykała bezpośrednio zimnego plastiku. Siedzi na nim stabilnie, nie zsuwa się. Polecam, jeśli czasami też jesteście bądź będziecie zmuszeni myć Wasze pociechy w pojedynkę.  

Miś Szumiś Whisbear 
____________________

Szumiący miś jest cały czas na łóżeczku maluszka. Miś pomaga nie tyle uśpić dziecko, co nie pozwolić się obudzić przy odkładaniu do łóżeczka. Jedna 'sesja' szumu trwa ok. 1.5 h i pozwala twardo zasnąć maluszkowi. W nocy, kiedy zaczyna się wiercić w łóżeczku, włączam szumisia i sen nieprzerwanie trwa dalej.  
Mniejszego szumisia dokupiliśmy po czasie, kiedy zobaczyliśmy, że ten większy działa. Ciągle zapominaliśmy go ze sobą zabierać w podróże czy jak jechaliśmy do dziadków.  A teraz, ptaszek towarzyszy nam na spacerach, w podróży. Szumi podczas drzemek w ciągu dnia. 
Do kupienia TUTAJ. 

Smoczek uspokajający Lovi 
________________________

To były pierwsze smoczki jakie kupowałam podczas szykowania torby do szpitala. Szczerze to nie mam pojęcia dlaczego kupiłam akurat te. Chyba po prostu spodobała mi się grafika.  Służyły nam bardzo długo. Malutka je zaaceptowała, nie krztusiła się nimi  i były użytkowane już od pierwszego dnia.  Później, kiedy Małej przytafiły się pleśniawki, po wyleczeniu wymieniałam smoczki i chciałam spróbować innych firm. Były z Mom, z Avent i niestety nie przypasowały. Wypadały jej z buzi albo się krztusiła. W ciągu dnia córka smoczka nie używa, tylko podczas zasypiania i to właśnie te z Lovi sprawdzają się najlepiej. Dodatkowo, 'rączka' od smoczka świeci w ciemności, co może ułatwić odnalezienie go w nocy bez zapalania światła. 
Do kupienia np. na Allegro, w Smyku, w Empiku, w Rossmannie czy aptekach. 


Otulacz i kocyk Le Pampuch 
_________________________

Otulacz sprawdzał się idealnie w pierwszym miesiącu życia córki. Uspokajał, wyciszał i usypiał. Ważna tu jest technika otulania. Teraz sporadycznie się otulamy, ale warto otulacz mieć zawsze w pogotowiu. Ratuje w silnych bólach brzuszka, kiedy dziecko płacze i jest niespokojne. 
Kocyk ZygZag to jeden z cieplejszych kocyków jaki posiadamy. Jest to  100% podwójna bawełna. Do tej pory używamy go na spacerach, jest niesamowicie przyjemny i ciepły. Le Pampuch ma ogromny wybór kolorów różnych kocyków. Lżejszych i cieplejszych.


Butelka antykolkowa Twistshake
____________________________

Butelki przyciągają wzrok pięknymi kolorami. To nasze drugie butelki. Do 2 miesiąca używaliśmy Tommie Tippy, ale córka zaczęła się bardzo zachłystywać i krztusić. Poczytałam, że po drugim miesiącu trzeba już zmienić smoczek. Nie jest potrzebny już z bardzo wolnym przepływem. Butelki Twistshake córka bardzo szybko zaakceptowała. Nie krztusi się, płynnie pije. Choć nie jest to tania butelka, to warto zainwestować. W zestawie jest też pojemniczek na mleko modyfikowane, aby można było poza domem rozrobić mleko. 
Do kupienia na Allegro, Bobo-landia, Smyk, Empik, Fabryka Wafelków i inne

Lampka Miś
_____________

Tę lampkę tak naprawdę mamy od kilku dni, ale już stała się hitem i żałuję, że tak późno ją kupiliśmy. Lampka jest wykonana z bezpiecznego silikonu, jest miękka i elastyczna. Lampka może świecić stałym światłem lub zmieniać kolory po jej ściśnięciu.  Sprawdza się idealnie w nocy, kiedy trzeba przewinąć malucha czy podczas karmienia, aby nie zapalać mocnego światła i nie rozbudzać dziecka.  Lampka pozwala zobaczyć to, co potrzebujemy. Delikatnie oświetla pomieszczenie a w dodatku pięknie wygląda. Dostępna jest też wersja kotka. 
Do kupienia TUTAJ. 

Mr B termofor
______________

W pierwszym miesiącu walczyliśmy z bólami brzuszka. Ogromnym ukojeniem okazał się termofor z Mr B, który utrzymuje ciepło przez bardzo długi czas. Jest bardzo przyjemny w dotyku, jest również świetną zabawką dla maluszka. Jest to wyjątkowy termofor. Tutaj nie wlewamy wrzątku. MrB ma wkład, w którym jest czerwona pałeczka, którą trzeba wygiąć, aby płyn w środku stwardniał i zrobił się ciepły. Wkład jest wielokrotnego użytku, aby przywrócić go do pierwotnej wersji, należy zagotować wkład przez 15 minut. Z takim termoforkiem na brzuszku, moja córka zasypiała ekspresowo a ból brzuszka zdecydowanie łagodniał. 
Do kupienia TUTAJ. 



Mam nadzieję, że komuś ten post się przyda i skorzysta z naszego must have i sprawdzi się tak samo dobrze :) 
Do następnego posta! 

5 komentarzy:

  1. Z tej listy niezbędnikiem był tylko smoczek. Leżaczek miałam przy starszym synu i było mi z nim niewygodnie. Po 2 użyciach odłożyłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. W przyszłości z pewnością mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama muszę się za to zabrać bo już za parę miesięcy Kubuś będzie z nami 😍

    OdpowiedzUsuń
  4. Może i mi się kiedyś przyda :) planujemy z mężem kolejne dziecko :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Agata Tomalla , Blogger