Maybelline SuperStay 24H Full Coverage Foundation - odcień 05 Light Beige oraz odcień 10 Ivory

Cześć! 
Korzystam szybko z okazji, że moja córka śpi i liczę na to, że tym razem pozwoli mi na napisanie tego posta do końca! Podchodzę do niego już chyba czwarty raz od ponad tygodnia a już czas najwyższy na nowy post na blogu! Zdjęcia do tego wpisu powstały sporo czasu temu, więc już wystarczy zalegania w wersjach roboczych, niech idzie w świat!
Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć kilka słów o podkładzie, który w ostatnim czasie stał się jednym z ulubieńców podkładowych!






Długotrwały i efektywnu makijaż do 24 h bez efektu maski. Doskonałe połączenie kryjących i matujących właścciwości podkładu dające maksymalną odporność na działanie czynników zewnętrznych.
Kolor podkładu nie zmienia się od momentu aplikacji: nie ulega blednięciu, zapewniając świeży o niezmieniony wygląd twarzy przez wiele godzin. 





O tym podkładzie było głośno już jakiś czas temu. I choć kusił fajnym kryciem podchodziłam do niego z dystansem. Wiele razy patrzyłam odcienie w drogerii, wkładałam do koszyka i za chwilę odkładałam na półkę. Moje nastawienie wynikało z faktu, że wszystkie podkłady z Maybelline jakie testowałam okropnie oksydowały i w efekcie na twarzy miałam niezłą pomarańczkę. No ale koniec końców zamówiłam dwa kolory na Allegro. 

Mimo tego, że kolory zamawiałam w ciemno, wzięłam po prostu dwa najjaśniejsze odcienie z gamy kolorystycznej. Gdybym kupowała podkład w drogerii, na pewno nie byłby to żaden z tych odcieni a odcień ciemniejszy. Czemu? Tak właśnie działa światło przy szafach kolorówki. Odcień 05 wydawał się wręcz biały a 10 pomarańczowa. Jak możecie zauważyć, w naturalnym świetle, koloru wyglądają inaczej.  Za mały minus uważam dość spor przeskok między tymi dwoma odcieniami. Jest to dość spora różnica, zwłaszcza, ze odcień 05 wpada bardziej w różowe tony a 10 jest już pięknym beżem. 


Moim odcieniem okazał się 05, choć wygląda bardzo jasno, na twarzy podczas blendowania kolor niczym kameleon dopasowuje się do kolorytu skóry. I jest to pierwszy podkład Maybelline, który u mnie nie oksyduje! Moja skóra jest mieszana w kierunku suchej, a nie zauważyłam, by wysuszał dodatkowo. Ma krycie średnie w kierunku mocnego, które można budować bez efektu maski. 
Bez względu na to, czy użyję bazy czy też nie, podkład trzyma się na twarzy cały dzień, nie tworzy plam, bardzo dobrze współgra z różnymi kosmetykami, np. korektor Catrice Camouflage, korektor MakeupRevolution, puder Laura Mercier, puder Vichy, puder Rimmel Stay Matte, bronzer Hean.  

Podkład ma delikatny, ale bardzo przyjemny zapach. Ładna, szklana, kwadratowa buteleczka i pompka, która bardzo sprawnie działa. Podkład ma dość rzadką konsystencję, więc pompka jest tu ogromnym atutem. 



Cena za 30 ml tego podkładu waha się w granicach 25 zł do nawet 50 zł. Oczywiście wszystko zależy od aktualnych promocji oraz czy kupujemy stacjonarnie czy online. Ja swoja buteleczkę już prawie wykończyłam i na pewno kupię kolejną.  Polecam się mu przyjrzeć jeśli szukacie podkładu, który będzie sie trzymał cały dzień bez poprawek a dodatkowo ma dobry poziom krycia. 




Znacie ten podkład? Co o nim myślicie?
Jakiego podkładu teraz używacie? 


2 komentarze:

  1. W życiu bym 10 nie kupiła, jaka ciemna, ale kolor 05 na swatchu ok ale patrzę na Twoją buzię i nie widzę jej na sobie ;( chyb a nadal z Maybelline dla mnie tylko Affinitone

    OdpowiedzUsuń
  2. Też nie lubię takich "przeskoków" między jednym odcieniem podkładu a drugim :P

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Agata Tomalla , Blogger