Pielęgnacja maluszka od pierwszych dni życia - co się u nas sprawdziło.

Cześć!
Pielęgnacja delikatnej skóry maluszka od pierwszych dni życia, jest bardzo trudnym zadaniem. Głównie dla kobiet, które zostają mamą po raz pierwszy jest to ogromne wyzwanie, jak wybrać odpowiednie kosmetyki dla dziecka, kiedy na rynku dostępnych jest szereg różnych firm. W dzisiejszym poście, chcę pokazać, co sprawdziło się u nas w pierwszym miesiącu życia i co sprawdza się nadal.



Tak naprawdę przed narodzinami córki nie miałam w domu żadnego kosmetyku do kąpieli poza mydełkiem Bambino. Nie wiedziałam na co się zdecydować, bo wybór był bardzo trudny.  Nawet słuchając rad i poleceń innych nie ułatwiało sprawy, bo każdy miał swoje ulubione produkty i tak naprawdę było ich mnóstwo, różnych firm. W końcu postanowiłam posłuchać się rad mojej położnej. 




EMOLIUM, EMULSJA DO KĄPIELI 
___________________________________

Wychodząc ze szpitala po porodzie otrzymałam 3 pudełka z różnymi próbkami kosmetyków dla noworodka oraz dla mnie. Była tam m.in. próbka tej emulsji do kąpieli.  Jako, że w domu nie miałam żadnego płynu do kąpieli, wykorzystaliśmy tę próbkę i to, jaka była skóra malutkiej po kąpieli przekonało mnie do kupna pełnowymiarowego produktu. Emulsja nie ma wyraźnego zapachu, więc nie drażni delikatnego noska malucha, nie pieni się, nie szczypie malucha w oczka i doskonale nawilża skórę. 
Jak większość kosmetyków czy produktów wyprawkowych, tak również to Emolium kupiłam na Aptece Gemini za ok. 34 zł. 



BAMBINO, PIANKA DO MYCIA 
______________________________

Po dwóch tygodniach postanowiłam dodać coś dodatkowo do kąpieli, aby ją bardziej urozmaicić i pokazać córce jaka woda może być fajna, bo niestety pierwsze kąpiele to był jeden krzyk i ogromna niechęć.  Pianka jest bardzo delikatna, nakładam jej całą dłoń i masuje ciałko małej, co niesamowicie jej się podoba i jest mniej spięta i swobodnie mogę umyć jej rączki czy nóżki. Pianka ma to do siebie, że jest bardzo wydajna i delikatna dla skóry. 
Pianka jest stosunkowo nowa na rynku i zapewne dopiero się pojawia na półkach drogeryjnych jak i sklepowych. Mi udało się ją kupić za 19.99 zł w Rossmannie. 


BAMBINO, OLIWKA
___________________

Skóra niemowlaka jest niesamowicie przyjemna w dotyku, ale trzeba o nią szczególnie dbać, by jak najdłużej była taka miękka. U mojej córki wystąpiła suchość skóry na nadgarstkach i stopach. Ewidentnie potrzebowała nawilżenia.  Skóra malucha nie jest jeszcze przystosowana do stosowania kremów czy oliwki bezpośrednio na skórę, bo zwyczajnie jej nie wchłonie. Moja położna poleciła, aby dodawać do kąpieli kilka kropel oliwki , wtedy skóra złapie tą tłustość a nie zapcha gruczołów maluszka. I takim sposobem pozbyliśmy się suchej skórki u malucha.  Oliwka Bambino to groszowa sprawa, np. w Rossmannie. Duża butelka to koszt ok. 10 zł a wydajność jest ogromna. 



EMOLIUM DERMOCARE, krem 
________________________________

Po porodzie, maluch przejmuje ogromną ilość naszych hormonów z którymi jego mały organizm sobie nie radzi i wyrzuca je na zewnątrz w postaci wysypki, głównie na buźce i główce.  
Wysypka bardzo podobna do potówek i łatwo ją pomylić. Maluch również musi się przystosować do nowego dla niego środowiska. Przez 9 miesięcy jego środowiskiem był brzuch mamy, gdzie miało zapewnione  100% bezpieczeństwo. Po porodzie może się pojawić u malucha tzw. wysypka adaptacyjna i tak było w naszym przypadku. Pediatra polecił smarować kremem z emolientami. Kilka dni i po wysypce nie ma śladu.  Można go dostać aptekach i ja swoje opakowanie kupiłam w miejscowej aptece za 19 zł w promocji. 




BEPANTHEN BABY, maść ochronna
________________________________

Maść doskonale znana chyba każdej mamie. Doskonale się u nas sprawdza właśnie w  roli maści ochronnej przed odparzeniami.  Od urodzenia nie miałyśmy problemu z odparzoną pupcią, maść w żaden sposób nie uczula, jest bardzo delikatna. Nie wyobrażam już sobie zmiany pieluszki bez użycia tej maści. 
Zawsze dorzucam ją do koszyka podczas zakupów w aptece Gemini, gdzie kosztuje ok. 25 zł 




PAMPERS SENSITIVE, chusteczki nawilżane 
________________________________________

Szykując wyprawkę przed narodzinami, zaopatrzyłam się w czteropak chusteczek Kindi i je zabrałam do szpitala. I już wtedy wiedziałam, że to był ostatni raz z tymi chusteczkami. Były bardzo słabo nawilżone, bardzo cienkie (nie radziły sobie w pierwszych dniach życia malucha, gdzie występowała smółka) i miały nieprzyjemny zapach. Później zaopatrzyłam się w chusteczki Pampers Fresh Clean, ale zauważyłam, że podrażniały pupę mojej córki i  spróbowałam wersji Sensitive. No i się polubiłyśmy, radzą sobie doskonale z oczyszczaniem pupy i nie występuje po nich żadna alergia. Na początku wyczuwałam mało przyjemny zapach, teraz jednak już go nie czuję i mi nie przeszkadza. 
Zawsze poluję na promocje w Rossmannie, kiedy sześciopak kosztuje 24 zł.



WATERWIPES,  chusteczki nawilżane 99,9% wody
___________________________________________

O tych chusteczkach zrobiło się głośno kilka miesięcy temu. I wcale się nie dziwię, bo są to pierwsze chusteczki na rynku, które są nawilżone czystą wodą w 99,9%. Opakowanie tych chusteczkach jest znacznie cięższe niż opakowanie chusteczek Pampers.  Są praktycznie bezzapachowe i wbrew pozorom są bardzo wydajne. My używamy ich do pielęgnacji całego ciała w dni, kiedy się nie kąpiemy oraz do przewijania w wypadku większej awarii. Nawet jeśli się zdarzy, że opakowanie zostanie nie domknięte, chusteczki nie wysychają, co jest ogromną zaletą. 
Jedynym minusem jest ich cena, bo za paczkę 60 sztuk chusteczek musimy zapłacić 10-12 zł, jednak patrząc na ich skład, na pewno warto. 




A jakie jest Wasze pielęgnacyjne must have maluszka? 

5 komentarzy:

  1. Pamiętam, że stosowaliśmy produkty Bambino, gdy moja siostra była maleńka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak mi się wydaje, ze Bambino towarzyszy od lat wielu maluszkom :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam jedynie chusteczki Pampers, ale nie polubiłam jakoś szczególnie.
    Z Bambino nie kupiłam nic ani starszemu ani młodszemu synowi - marka nie wzbudza mojego zaufania. Oliwek też nie kupowałam, jak już, to wlewałam do wody kilka kropel oleju awokado lub migdałowego. Nie jestem maniaczką składów, ale ta oliwka Bambino ma wyjątkowo parszywy skład :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Póki co mam próbki kilku marek i zamierzam je przetestować na dziecku. Moja położna poleca maść Linomag zieloną na odparzenia i produkty marki Johnson's Baby. Zobaczymy jak się sprawdzą u nas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesting products, dear!
    Hugs ♥

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Agata Tomalla , Blogger