6 TANICH I GODNYCH POLECENIA ROZŚWIETLACZY DO 20 ZŁ


Cześć! 
Błysk, glow, rozświetlenie - to nieodłączny element naszych makijaży już od dłuższego czasu.  Z dnia na dzień dostępnych jest coraz więcej rozświetlaczy i to tak naprawdę z każdej półki cenowej. 
Dzisiaj, chciałabym pokazać 6 rozświetlaczy o różnych odcieniach, cenach i jakości. Wszystkie jednak są godne polecenia. 






Produkty tańszych marek,  już nie oznaczają produktów gorszych jakościowo.  Wiele razy mogliśmy się już przekonać jak kosmetyk za max. 20 zł pokonał jakością czy nawet idealnym odcieniem, produkty za np. 200 zł. Z rozświetlaczy droższych posiadam  tylko dwa produkty i pochodzą one z  Too Faced oraz Becca. Powiem szczerze, że zdecydowanie częściej sięgam po rozświetlacz np. My Secret niż Too Faced.




Każdy rozświetlacz, który mam jest w innym odcieniu. A wydawało mi się, że to niemożliwe, żeby różniły się od siebie tak bardzo. Jak widać poniżej - możliwe. Zdecydowanie najbardziej z tych wszystkich wyróżnia się odcień rozświetlacza od Makeup Revolution - jest to przełamanie srebra, różem, fioletem. Przypomina syrenie łuski. Wygląda przepięknie. Nie osypuje się i bez problemu pozostaje nienaruszony przez cały dzień.

Rozświetlacz My Secret Princess Dream oraz rozświetlacz Wibo są w bardzo podobnej złotej tonacji. Jest to dość intensywny odcień a oba produkty są dobrze napigmentowane.  Nie posiadają drobinek typu brokat, tylko jest to piękna błyszcząca tafla.  Natomiast druga wersja kolorystyczna rozświetlacza My Secret jest bardziej stonowana i delikatna, jednak efekt tafli jakie daje na skórze.. wow! To jeden z moich faworytów.

Rozświetlacz z Bell ma najbardziej brzoskwiniowe nuty i jest zdecydowanie najdelikatniejszy pośród mojej szóstki. Nadaje się idealnie na co dzień, do delikatnego makijażu.

Rozświetlacz z Lovely budzi bardzo wiele kontrowersji. Według nazwy miało to być połączenie obecnych na rynku już dłuższy czas rozświetlaczy z Lovely Gold oraz Silver, niestety bardzo mało ma to ze sobą wspólnego. Ten produkt zdecydowanie najbardziej się sypie, jednak efekt jaki daje mnie bardzo zadowala. On już posiada w sobie drobinki, więc jeśli nie chcemy przesadzić z efektem glow, trzeba rozważnie machać pędzlem. W tym przypadku najlepiej by się sprawdził pędzel wachlarzyk.





Starałam się jak tylko mogłam, aby dobrze ująć odcienie tych rozświetlaczy, niestety było to nie lada trudne zadanie, ale mam nadzieję, że wyraźnie widać różnice.  
Za żaden z tych rozświetlaczy nie zapłacicie więcej niż 20 zł. Ich ceny są naprawdę sympatyczne i warto się z nimi bliżej zapoznać. 






Jaki jest Wasz ulubiony rozświetlacz? 


8 komentarzy:

  1. A jakie są Twoje wrażenia na temat polskiego Vogue? Mój czeka na mnie w Polsce i mimo złych opinii w sieci, bardzo jestem ciekawa tego co zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój pierwszy rozświetlacz to ten z Wibo. Przy wyborze pierwszego rozświtlacza nie kierowałam się w sumie niczym. Chwyciłam taki bo mi się spodobał. A trafiłam w hit :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę w końcu kupić rozświetlacz My Secret :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też poluję na ten od MySecret

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadnego z nich nie miałam:) aktualnie zachwycam się rozświetlaczami marki Sephora! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Lovely mam rozświetlacz w wersji Gold, z Wibo mam dokładnie ten o którym piszesz i z tej dwójki dla mnie wygrywa bezapelacyjnie ten pierwszy 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam rozświetlacz z wibo i jestem z niego bardzo zadowolona, fajnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tych propozycji znam tylko Diamond Illuminator. Bardzo go lubię i był raz nawet w moich ulubieńcach roku :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Agata Tomalla , Blogger