Hean, Never Be Better Invisible Liquid Make Up, Płynny podkład mocno kyjący - 101 Creation Natural


Cześć!
Jako, że męczę się na zwolnieniu, bo choróbsko rozłożyło mnie na amen, postanowiłam wykorzystać czas i dodać nową notkę. Będzie to kolejny post z nowością. Podkład jest u mnie od bardzo krótkiego czasu i postanowiłam nie czekać, tylko od razu jak zdołałam sobie wyrobić o nim opinię, podzielić się  Wami. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam :)




Podkładów mam już całkiem sporo, jednak nie mogę się oprzeć nie przetestowaniu nowości, które wchodzą na rynek.   W dodatku ciągle się zapominam, że już nie mam cery, która jest wysypana niedoskonałościami i potrzebuje mocnego krycia no i ciągle kupuje takie podkłady. A później okazuje się, że tak naprawdę to tego nie potrzebuję.
Podkład Hean zobaczyłam po raz pierwszy na ich Fanpage'u i moja ciekawość oczywiście (jak zawsze w takich przypadkach) wzięła górę i gdy tylko miałam okazję być w Hebe to od razu kroki skierowałam do szafy Hebe, sama sobie dobrałam odcień  no i szybko do domu przetestować. 




PŁYNNY PODKŁAD MOCNO KRYJĄCY
NIEWIDOCZNY EFEKT DRUGIEJ SKÓRY
  • Maskuje wszelkie niedoskonałości cery.
  • Pozostawia skórę naturalnie matową i wygładzoną.
  • Zapewnia wysokie krycie i pozwala je nabudowywać w zależności od potrzeb.
  • Kontroluje nadmiar wydzielanego sebum.
  • Długotrwała lekka formuła perfekcyjnie dopasowuje się do struktury skóry, bez efektu maski.
  • Cera wygląda nieskazitelnie i świeżo, gotowa na światła kamer i jupiterów.

Pojemność 35 ml wystarcza na ok. 100 aplikacji.
KRYCIE: wysokie krycie - pozwala je nabudowywać w zależności od potrzeb, cera wygląda nieskazitelnie i świeżo.
Rodzaj ceryZalety i właściwości
  • tłusta
  • mieszana
  • normalna
  • maskuje wszelkie niedoskonałości
  • pozostawia skórę naturalnie matową i wygładzoną
  • kontroluje nadmiar wydzielanego sebum
  • długotrwała lekka formuła perfekcyjnie dopasowuje się do struktury skóry, bez efektu maski

PRODUKT zamknięty w SZKLANYM opakowaniu



Podkład jest w takiej samej butelce jaką znamy z Catrice Camouflage. Jest tutaj identyczna pipeta do nabierania podkładu. Niestety, u mnie się ona kompletnie nie sprawdza. Zawsze kończy się to w ten sam sposób, czyli wylewaniem bezpośrednio podkładu na dłoń lub pędzel. Zabawa z pipetą nie sprawia mi przyjemności, a rano nie mam ochoty czekać, aż łaskawie nabierze mi odpowiednią ilość podkładu, a nie żebym musiała powtarzać tą czynność  z 10 razy, aż będę w stanie robić makijaż twarzy.  
Gama kolorystyczna tego produktu, jest niestety niewielka, bo ma tylko 5 kolorów.  Są to odcienie, żółte, pomarańczowe. Ulubienice różowych barw w podkładach, niestety nie znajdą tutaj nic dla siebie. 

Wybrałam sobie odcień  101. Wydawał się najodpowiedniejszy. Jednak przy pierwszej aplikacji w domu, wydał mi się być zbyt pomarańczowy. Co zauważyłam, że potrzebna jest duża ilość podkładu, aby równomiernie pokryć całą twarz.  Dość szybko zastyga i potrafi zrobić plamy. 





Konsystencja jest faktycznie bardzo płynna i ja chyba odzwyczaiłam się już od takiej płynności podkładu i na początku miałam z tym problem. Moja cera jak możecie zauważyć na zdjęciu poniżej, nie potrzebuje już bardzo mocnego krycia (hura!). Mam głównie zaczerwienienia i drobne niedoskonałości.  Tak więc, podkład mocno kryjący powinien sobie z tym poradzić bez najmniejszego problemu.  Gdybym miała tym podkładem zakryć takie niedoskonałości, jakie miałam parę lat temu, to na pewno ten podkład by sobie nie poradził.
To krycie, w moim odczuciu, jest lekkie w kierunku średniego. Krycie możemy budować, dokładając warstwę podkładu, ale nie wygląda to dobrze i estetycznie.  Pory robią się wtedy bardziej widoczne a zmarszczki, o których istnieniu nawet nie miałam pojęcia są na wierzchu. 
Mi tak naprawdę to małe krycie nie przeszkadza, ale skoro producent mówi, że jest to mocno kryjący podkład, to mamy prawo tego od niego wymagać. 


 

Podkład fajnie współgra z każdym pudrem, czy to matujący, czy transparentny czy rozświetlający. Trzyma się cały dzień bez jakichkolwiek poprawek. To bardzo duży atut tego podkładu.  Jego cena to ok. 37 zł do kupienia stacjonarnie w drogerii Hebe lub na stronie producenta. 

Czy go kupię ponownie? Nie wiem, nigdy nie skreślam produktu od razu. Chcę dać mu drugą szansę i zobaczymy. 




Mieliście już do czynienia z tym produktem? Podzielacie moje zdanie czy wręcz przeciwnie? 
Piszcie, chętnie poczytam!


4 komentarze:

  1. Cośmi przypomina ten podkład .... ale wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od razu skojarzył mi się z Catrice :) wygląda ładnie na twarzy, efekt jest naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie ma za dużo wad ;/ wolę mnie na buzi niż zmarszczki i uwidocznione pory a skoro ona ma porządnie kryć to dokładanie go nie ma sensu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Marka mi obca i nieznana, produkt również. Ale design podobny do Catrice. Produkt nie dla mnie, ja jestem wierna Estee Lauder :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Agata Tomalla , Blogger